O paladynach, krzyżowcach i Górze Głupców

Garść przemyśleń i doświadczeń ze skalowania scruma w Lego. Od kiedy “siedzę” w zarządzaniu projektami obserwuję ze zdziwieniem,

Garść przemyśleń i doświadczeń ze skalowania scruma w Lego.

Od kiedy “siedzę” w zarządzaniu projektami obserwuję ze zdziwieniem, jak chętnie ludzie stają się paladynami broniącymi swoich “świętych” metodyk, a nawet krzyżowcami atakującymi inne frameworki, chociażby za inność, za swoją „wiarę”, dla zasady. Kilkanaście lat temu to była głównie przepychanka pomiędzy wyznawcami Prince2, PMBoK i IPMA. Potem przekształciło się to w świętą wojnę waterfall vs agile, a ostatnimi laty, to już raczej pole regularnych potyczek agile kontra inny agile, kontra skalowanie agile, a w szczególności scrum versus skalowanie scrum. Najbardziej niesamowite jest to, jak łatwo ludzie potrafią przywiązywać się do jedynie słusznej drogi i jak zawzięcie potrafią zamknąć się na wszelkie inne pomysły. Zdarza się, że wystarczy im przeczytać podręcznik, może książkę lub dwie, pójście na szkolenie, czasem uzyskają jakiś certyfikat (ale nie za wiele, bo przecież nie uczymy się dla papierków, jeden zazwyczaj wystarczy), na wdrożenie tego w życie co prawda nie za bardzo jest czas, ale już nawet tak skromnie uzbrojeni pędzą na pole walki. Jasne, że nie sposób dogłębnie poznać chociażby połowy z tych frameworków/ metodyk/ norm/ zbiorów dobrych praktyk, nawet nie o to chodzi, szkoda życia na to, ale na pewno warto by się uzbroić bardziej w pokorę, która jako cnota jest bardziej zacnym orężem paladyna, niż w obosieczny miecz półtoraręczny, by móc czerpać z doświadczeń i pomysłów innych.

Krzywa Krzykaczy i Góra Głupców

Podobne przemyślenia do moich zauważyłem u panów Larsa Roosta & Henrika Kniberga, którzy w swoim wystąpieniu na temat “Czy SAFe jest zły” wspominają o Krzywej Krzykaczy (tak sobie uroczo nazwałem wykres, który przedstawia odwrotną, nieliniową korelację pomiędzy poziomem niewiedzy, a chęcią do głośnego wygłaszania swojego zdania w danym temacie) oraz o Górze Głupców (a może powinno się to tłumaczyć, jako Góra Głupoty?, chodzi o Mount Stupid).

Jak to robią w Lego

Panowie mówią też wiele innych ciekawych rzeczy, które możesz znaleźć w podlinkowanym na końcu artykułu filmiku. Tak w skrócie, żebyś wiedział, czy warto poświęcić czas na jego obejrzenie:

• odpowiadają krótko i treściwie na pytanie “Czy SAFe jest zły?”, zajmuje im to chwilkę

• bardzo ogólnie, bardzo mocno upraszczając, przedstawiają czym jest skalowanie agile ogólnie, skalowanie scruma i SAFe w szczególności

• pokazują jak wdrażali SAFe’a w Lego

• dość dokładnie omawiają jeden z kluczowych rytuałów SAFe – Planowanie Przyrostu Programu (Program Increment Planning, zwany krócej PI Planning)

Dzielą się doświadczeniem z pola walki i swoimi osobistymi opiniami.

Myślę, że warto obejrzeć i posłuchać ludzi, którzy na co dzień wdrażają agile w skali w takich firmach, jak Spotify i Lego. Zachęcam.

 

Pin It

2 thoughts on “O paladynach, krzyżowcach i Górze Głupców

Leave a Comment